środa, 25 kwietnia 2012

Nasi przyjaciele....

.... ludzie, którzy są z nami zawsze, bez względu na to jacy my jesteśmy. Są w stanie znieść wiele, wiele zrozumieć. Potrafią płakać i śmiać się z nami. Są nam tacy bliscy... a my? A raczej ja... zapracowana, z milionem swoich małych i dużych problemów na głowie. Czy oni wiedzą, że ich kocham, że są częścią mojego życia, że bez nich to życie nie byłoby tak piękne? Mam wrażenie, że podczas tej gonitwy życia zapominamy czasami o tym co jest w nim najważniejsze. Oczywiście nie robimy tego celowo. Bo któż z nas chciałby zostać bez swojego przyjaciela? Ja nie. Doceniam i kocham swojego przyjaciela. Kocham Cię M. I pamiętaj, że nawet jak się długo nie odzywam, to i tak przykładając głowę do poduszki i zamykając oczy pamiętam te cudowne chwile - WSZYSTKIE. Szanujcie i kochajcie ludzie swoich przyjaciół!!!!

wtorek, 24 kwietnia 2012

Na ile...?

Wszystko ma swoje granice i każdy powinien o tym pamiętać. Niestety w życiu często spotykamy się z sytuacjami, gdzie te granice są przesuwane. Raz delikatnie, niezauważalnie, z naszym cichym przyzwoleniem, innym razem z pełnym impetem. Ale jedno jest pewne, że nie powinniśmy pozwalać na to, aby w wyniku przesuwania granicy nie stracić szacunku do samego siebie. Wszyscy jesteśmy ludźmi i pamiętajmy o tym, bo koleje losu bywają bardzo przewrotne i nigdy nie wiadomo kto i kiedy na górze i kto i kiedy na dole. Ale najśmieszniej jest kiedy taka zależność zachodzi pomiędzy dwoma osobami, którym los potrafi spłatać figla i zamienić ich rolami :-) Aż uśmiech rozpromienił moją twarz na samą myśl o tym... Reasumując: nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe!!!