Kurczę, gdy już myślałam, że bajki w życiu się nie zdarzają, okazało się, że nic bardziej mylnego.
Od dwóch dni, gdy poznałam historię pięknej i czystej miłości lewituję nad ziemią. Miłości, która po prostu się zdarza i która obarczona jest wieloma troskami i wyrzeczeniami - być może największym jej wyrzeczeniem będzie wyrzeczenie się właśnie tej miłości. Nie mogę się pogodzić z faktem, że przewrotne życie może tak pokierować losem ludzi, że rzecz tak piękna jak miłość może przynieść ból, cierpienie i łzy. To nie tak powinno być!!!! Nikt kto kocha, nie powinien z miłości rezygnować i nikt kto kocha i to z wzajemnością nie powinien czuć się samotnym.
Czy w dzisiejszych czasach ktokolwiek jest w stanie uwierzyć w miłość czystą przejawiającą się jedynie byciem obok siebie i delikatnym muśnięciem ust?? Ile takie uczucie potęgujące się z dnia na dzień może trwać?? Jak długo można powstrzymywać się przed pełnym oddaniem się ukochanej osobie, bez której życie traci sens?? Miesiąc, trzy?? A co powiecie na prawie rok??? Nieprawdopodobne!!! Nieprawdopodobne!!!
Z drugiej strony czuję się zaszczycona, że poznałam dwoje wspaniałych ludzi, którzy patrzą dalej niż na czubek swego nosa, którzy liczą się z tym, i wiedzą, że ich wielkie uczucie może być cierpieniem innych. Ale czy mają prawo niszczyć samych siebie?? Kto dał im to prawo, kto dał im prawo grzebać uczucie, które ich łączy? Czy, jeśli z niego zrezygnują inni będą szczęśliwsi? Wątpię. W dłuższym okresie czasu wszyscy będą nieszczęśliwi.
Nie mogę im powiedzieć tego co chcę ale błagam:
NIE REZYGNUJCIE Z MIŁOŚCI, MARZEŃ I SIEBIE.
Nikt nie może zabijać prawdziwej miłości a taka Was połączyła!!!! Pomimo wielu przeciwności losu, jestem pewna, że przyjdzie dzień, w którym patrząc sobie głęboko w oczy uwierzycie, że już należycie do siebie bezgranicznie i wiecznie. I wypełnicie sobą siebie nawzajem i spełni się przeznaczenie, które postawiło Was na tej samej drodze, na której się spotkaliście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz